sobota, 17 listopada 2012

Rozdział 5 - Jeśli dobrze pamiętam obiecałeś mi coś


*** Louis ***
Jedyne co teraz miałem w głowie to mętlik, który ani trochę nie pomagał mi rozwiązać moich problemów. Uczucia zmieszały mi się z rozumem. Nie wiedziałem gdzie kończy się pierwsze, a gdzie zaczyna drugie. Czułem się tak skołowany całą sytuacją, że nie mogłem nic robić, bo ciągle w głowie znowu siedziała mi jedna i ta sama osoba. Ewelina. Gdy tylko się pojawiła znów zajęła główne miejsce w mojej głowie. Wciąż rozważałem jej słowa. Wiedziałem jedno, że nie mogłem tej sytuacji tak zostawić. Chodź ciągle nie mogłem uwierzyć, że będę … nie poprawka, jestem ojcem. To nie tak, że nie chcę. Sam uwielbiam dzieci, ale nie mogę się przyzwyczaić wciąż do myśli, że mam swoje, własne. Sam wciąż jestem jak dziecko i ciągle bronię się przed tym żeby dorosnąć. Nie potrafię się zająć sobą, a co dopiero kimś innym. Jednak wciąż przed oczami mam to zdjęcie z małą osóbką przytulającego się do ogromnego misia. Niebieskie oczy tak dobrze mi znane, proste, brązowe włosy zupełnie jak moje.
Kolejne pytanie jakie mi się nasuwa do głowy to czemu się tak zachowałem, w kawiarni ?
Ale to tylko kolejny znak zapytania wśród wielu innych, na które nie miałem jak dotąd odpowiedzi. Może to było dla mnie zbyt wiele spotkać swoją, starą miłość, która obwieszcza mi z dwuletnim opóźnieniem, że zostałem ojcem ? A może uczucie które do nie kiedyś pałałem wciąż we mnie jest ?
Od razu skreśliłem to pytanie z moich myśli. Nie mogłem czegoś do niej czuć, za bardzo cierpiałem no i oczywiście jest jeszcze Eleanor…
- Louis do jasne cholery możesz mi to wytłumaczyć – rzuciła mi moja dziewczyna prosto w twarz gazetą, wyrywając mnie z zamyślenia.
- Ale co ? – zapytałem dźwigając się z łóżka zdezorientowany.
- Jak to co ? To ! – chwyciła do rąk gazetę nerwowo szukając odpowiedniej strony i wciskając mi ją z powrotem do rąk. Popatrzyłem na stronę którą mi wskazała i podrapałem zakłopotany tył karku. Tytuł artykułu nie pozostawiał złudzeń „Czy Louis Tomlinson wrócił do swojej starej dziewczyny ?” Pod spodem było zdjęcie moje i Eweliny, wtedy gdy akurat przez te parę sekund złapałem ją za rękę.
- Zdradzasz mnie z nią ? – spytała piskliwym głosem, spojrzałem na nią i zobaczyłem łzy w jej oczach.
- Co ty wygadujesz Eleanor – rzuciłem gazetę w kont i podszedłem do niej zmuszając ją, żeby na mnie spojrzała – Jesteś, jedyną kobietą na której mi zależy. Rozumiesz ? Nikt inny się nie liczy. – po tych słowach musnąłem lekko jej drżące wargi.
- To po co się z nią spotkałeś ? – zapytała pociągając nosem – Wiesz jak ja się teraz czuję ? I co ludzie o mnie pomyślą ?
- Ona… chciała porozmawiać to wszystko – zapewniłem ją, nie chciałem jej okłamywać więc powiedziałem jej to co na razie powinna wiedzieć. O reszcie dowie się jak podejmę jakąś konkretną decyzję …
Brunetka zmrużyła oczy przyglądając mi się dokładnie.
- Powiedzmy, że ci wierzę – mruknęła w końcu po jakimś czasie, zarzucając  swoimi włosami za ramię – Ale jeśli dobrze pamiętam obiecałeś mi coś … - mówiła poprawiając pognieciony kołnierzyk, mojej koszuli. Nagle zacząłem intensywnie myśleć nad obietnicą jaką jej złożyłem ale nic nie przychodziło mi do głowy.
- A obiecałem … ? – zapytałem lekko skołowany.
- Zapomniałeś ? – zapytała składając usta w podkówkę – Mieliśmy iść na zakupy … - powiedziała w końcu widząc mój niepewny wzrok.
- A nie mogłabyś iść sama ? – zapytałem cicho z prośbą w głosie.
- Jak to sama ? Jak ty to sobie wyobrażasz ? – oburzyła się lekko.
- No dzisiaj nie mam ochoty po prostu na zakupy. Chciałbym posiedzieć w domu, w łóżku i pomyśleć o tym i o tamtym …
- A więc o to chodzi … - pokiwała znacząco obejmując mnie za szyję i przyciągając do siebie.
- Eleanor nie … - jęknąłem wyplątując się z jej ramion. Brunetka zmarszczyła się jeszcze bardziej intensywniej myśląc, a gdy już miała otworzyć usta jak na zbawienie zabrzmiał dzwonek mojego telefonu i pod pretekstem, że muszę odebrać szybko wymknąłem się z pokoju.   

*** Ewelina *** 3 dni później *
Szpital. To już moja codzienność, znienawidzona codzienność do której muszę ciągle powracać. Patrzyłam na bladą twarz Thomasa który cichutko spał. Był coraz słabszy, z każdym dniem coraz bardziej. Dzisiaj nawet nie potrafił już wstać z łóżka. A ja nic nie mogłam zrobić, ciągle z kamienną twarzą musiałam patrzeć jak mój syn z dnia na dzień jest coraz bliżej śmierci. Serce rozrywało mi się na samą myśl. Miałabym straci ostatnią osobę dla której w ogóle żyję ? Gdyby nie Thomas już dawno się bym poddałam tylko on samą swoją osobą daję mi siłę, a jeśli go zabraknie … ? Z oczu znowu popłynęły mi łzy bezsilności, moczące pościel łóżka. Miałam dość, dość ciągłej nie ustającej walki, która nie miała końca i którą ciągle przegrywałam, bez względu na to co robiłam. Już nie wiedziałam co powinnam zrobić z Louisem nie miałam żadnego kontaktu, jak też z żadnym z chłopaków. Od feralnej noc z Zaynem minęły trzy dni, a on nie odbierał moich telefonów, kompletnie mnie ignorował.  Po dwóch dniach poddałam się, wszystko w moim życiu przestało mieć sens, szef zagroził mi, że mnie zwolni jeśli w najbliższych dniach nie pojawię się w pracy, ale je nie mam siły nawet na to żeby wstać z łóżka…
Z otępienia wyrwał mnie dźwięk telefonu, wygrzebałam go z torebki i żeby nie budzić Toma wyszłam na korytarz.
- Słucham ?
- Ewelina, Louis z tej strony – zaczął męski głos z drugiej strony przez który moje serce gwałtownie przyspieszyło – Chciałbym … chciałbym zobaczyć Toma – powiedział w końcu z lekką niepewnością.
- Dobrze, przyjedź do szpitala – oznajmiłam siląc się na obojętny ton.
- Właściwie to ja już jestem. To znaczy na parkingu. – wyjaśnił nieco zdziwiona podałam mu numer sali pod którą ma przyjść i się rozłączyłam. Zaczęłam niespokojnie chodzić w te i z powrotem po korytarzu, próbując uspokoić mocno bijąc serce. Ale ciągle miałam w głowie pytanie Czy Louis zgodzi się pomóc Thomasowi ? Najwyraźniej wszystko idzie w dobrym kierunku w końcu w moim sercu pojawiła się iskierka nadziei, że wszystko się ułoży.
Z windy w końcu wyszła przeze mnie oczekiwana postać i ruszyła w moją stronę. I to by było na tyle jeśli chodzi o moje uspokojenie się. Ręce zaczęły mi się pocić a w środku zrobiło mi się gorąco. Louis szedł pewnie korytarzem z małym pluszakiem w ręce intensywnie się we mnie wpatrując. Obok niego wyglądałam teraz jak półtorej nieszczęścia, ale cóż wcale lepiej się też nie czułam.
- Cześć – przywitał się niepewnie brunet gdy znalazł się obok mnie – Jak Thomas ? – zapytał.
- Chciałabym powiedzieć, że lepiej ale z dnia na dzień jest coraz gorzej. Pojąłeś już decyzję w sprawie przeszczepu ? – zapytałam patrząc na niego błagalnie.
- Nie – odpowiedział bez przekonania – Ale mógłbym się z nim zobaczyć ?
- Jasne w końcu to też i twój syn – odpowiedziałam, mając nadzieję, że jeśli zobaczy Toma to sam pozbędzie się wszelkich wątpliwości.
Uchyliła drzwi do sali i zobaczyłam, że Tom się już obudził. Od razu jego niebieskie, przepełnione bólem spojrzały na mnie i chłopczyk uśmiechnął się lekko.
- Tom ktoś przyszedł się z tobą zobaczyć – powiedziałam i pociągnęłam Lou do środka aby też wszedł.
- Dzień doby – jak zwykle chłopczyk się grzecznie przywitał, przyglądając się swojemu gościu.
- Cześć – odpowiedział nieśmiało brunet. Pokiwałam Tomlinsonowi aby podszedł bliżej gdyż sam nie wiedział za bardzo co z sobą zrobić. Usiadł więc obok mnie na małym krzesełku przy łóżku.
- Jestem Louis – przedstawił się w końcu przerywając ciszę.
- A ja Thomas.
- Mam coś dla ciebie – ożywił się w końcu i podał misia dziecku. Tom od razu się uśmiechnął, uwielbiał dostawać prezenty, jak zresztą wszystkie dzieci. Chłopczyk posadził radośnie pluszaka przed sobą i zaczął do intensywnie studiować.
- Dziękuje – powiedział w końcu układając go obok siebie.
- Nie masz tutaj dużo zabawek – rozglądał się Louis po szarej sali.
- Pan lekarz nie pozwala. Ale w domu mam dużo.
- To może kiedyś przyjdę i będziemy się razem bawić – zaproponował Louis uśmiechając się.
- A umiesz ? – zapytał podejrzliwie Tom.
- Pewnie, że umiem. Jestem mistrzem. Kiedyś się przekonasz.
- A umiesz czytać ? – zadał kolejne pytanie chłopczyk.
- Umiem – zapewnił go brunet.
- To czytaj – oznajmił mu Thomas wskazując na książkę z bajkami którą zawsze mu czytałam. Louis podjął wyzwanie i sięgnął po lekturę i zaczął czytać wybierając z grubej księgi jakąś bajkę na chybił trafił. Tomlinson dla każdej postaci przybrał inny głos, a Tom przysłuchiwał mu się z zafascynowaniem. W pewniej chwili drzwi do sali się otworzyły, a w progu nie zawitał nikt inny jak Zayn. Popatrzył na nas wszystkich zdezorientowany nie wiedząc co ze sobą zrobić.
- Wujek Zay – odezwał się wesoło Tom nie zdając sobie sprawy z zaistniałej sytuacji. – Chodź czytać.
- Zaraz Tom, ja muszę najpierw porozmawiać z wujkiem – powiedziałam i szybko wyszłam ciągnąc za sobą mulata.
- Widzę, że jak Louis raczył się zająć swoim synkiem to teraz masz mnie gdzieś tak ? – syknął Zayn gdy tylko zamknęłam drzwi za nami.
- Dobrze, wiesz że tak nie jest. Sam nie odbierałeś moich telefonów.
- Więc postanowiłaś sobie znaleźć kogoś innego za mnie tak ? – powiedział sarkastycznie.
- Wiesz co ? Teraz to powinnam ci przywalić w pysk – warknęłam w jego stronę. – Zachujesz się jak rozwydrzony bachor który nie dostał cukierka.
- A wiesz dlaczego taki jestem ? – zapytał podchodząc bliżej mnie – Bo mi na tobie zależy. – dodał obejmując moje policzki swoimi dłońmi.
- Myślisz, że powiesz parę słodkich słówek i co znowu możesz mnie zabrać do łóżka ?
- Ewelina ja cię …
Nie dokończył bo przerwał mu spanikowany Louis wybiegający z sali Toma.
- Zawołajcie lekarza ! Z Thomasem jest źle ! 
___________________________________________________ 
Troszkę spóźniony rozdział 5. Wiecie co mój dzień powinienem być dłuższy jeżeli mam pisać nowe rozdziały :P 
Miło by było gdybym zobaczyła pod tym rozdziałem 40 KOMENTARZY ale bez oszukiwania proszę bo to bez sensu jest wtedy.
Następny za tydzień, bo szkoła niestety męczy, a matka mi grozi, że zabierze mi komputer ... Jeszcze na jutro postaram się napisać na drugi blog ale niestety nic nie mogę obiecać.. 
PS:Jeśli chcecie dostawać powiadomienia o nowych rozdziałach zostawcie komentarz w odpowiedniej zakładce na górze, tam wszystko pisze.  
Katy227

47 komentarzy:

  1. o jaaa mam nadzieje że nie uśmiercisz Toma kurde dobrze że Lou przyszeł ale nie wiem chyba Ewelina nie pasuje do Wujka Zaya mam nadzieje że jednak będzie z Lou czekam na koejeny xx

    OdpowiedzUsuń
  2. no ładnie, ładnie :DD
    ale zrobiłaś Elkee, że z tymi zakupami hahah XDD
    no i kurde Zayn jej chciał powiedziec, że ją kocha -,- ;D
    a Lou noo, że tak przyszedł ;) nadaje sie na ojca ! ;]
    faajny rozdział, dałaś rade! :D i na drugiego bloga tez dasz rade ! xD
    czekaaam na nn
    http://you-instead.blogspot.com/ xxx

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam z niecierpliwością na nowy rozdział, aż wreszcie dodałaś ;* Opłacało się czekać :P
    Miło, że Lou postanowił jednak przyjść, zobaczyć się z Thomasem :) Mam też nadzieję, że małemu nic nie będzie. Nie możesz go uśmiercić błagam Cię!!! Fajnie by było gdyby Ewelina wróciła jednak do Lou. Jak dla mnie to ona niestety nie pasuje do Zayna ...
    Od twojego bloga jestem normalnie uzależniona. Kiedy wchodzę tutaj i widzę nowy rozdział, od razu mam zaciesz na buźce ;**
    Rozdział Cudowny jak Zwykle ;**
    Nie mogę się doczekać następnej części...
    Piszesz niesamowicie

    ...powinnaś zostać pisarką ;)
    @sweetytwitty3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam dokładnie tak samo jak wchodze na tego bloga, potrafię nawet kilka razy dziennie wchodzić tu żeby zobaczyć czy jest nowy, a jak już jest to mega wielki zaciesz <3

      Usuń
  4. Oooo mam nadzieje że nic się nie stanie temu słodkiemu maluszkowi ;( a Louis w końcu się zgodzi na ten przeszczep po tym jak już go zobaczył. Jak dla mnie Ewelina nie pasuje do Zayn'a i powinna być z Louis'em ale to jak się potoczy dalej to już twoja sprawa. Mam nadzieje że w miare szybko dodasz następny rozdział. Ten jest zajebisty <3

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie, no przerwać w takim momencie? Ja się tak nie bawię!!! Ale rozdział jest niesamowity, genialny!!! Błagam, dodaj szybko następny, bo się uzależniłam, no!

    OdpowiedzUsuń
  6. czekam na nastepny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jest świetny !!! uwielbiam te opowiadanie wcześnie nie pamiętam chyba zostawiłam jakiś komentarz :) Tu się nie da nic nie napisać !! Rozdział genialny, czekam na następny i mam nadzieję, że Lou będzie z Eweliną, a Zayn wróci do przyjaźni z Louis'em ;) Jeśli chcesz to możesz mnie follow na TT, ja Ciebie też muszę ;) @KlaudynaDudus :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny i wzruszający i cudowny, zgadzam się z Pauliną Balutą, niech będzie z Louisem. Bardziej pasuje xD Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  9. Wzruszyłam się jak czytałam moment gdy Lou bawił się z Thomasem <3
    A Zayn? Zayn zachowuje się jak rozkapryszone dziecko i chce mieć Eweline tylko dla siebie, bynajmniej takie jest moje zdanie.
    Tylko ta końcówka... Thomas, jeju jak mi go szkoda...
    Juz nie mogę sie doczekac jak potoczą się dalsze losy bohaterów, z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe czy Lou się zgodzi na przeszczep. Musisz kończyć w takim momencie !!!!! No zabić tylko !! >:(
    Ale spokojnie nie zabije chcę wiedzieć co dalej. :D Rozdzialik BoSkI ;* :3

    Zapraszam http://zwyciezycniesmialosc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam nowy rozdział i jak zawsze w ryk... Boże, jeśli uśmiercisz Thomasa, to normalnie będziesz miała mnie na sumieniu. Coś mi mówi, że jednak tego nie masz w planie, ale wolę chuchać na zimne.
    Cieszę się, że Lou jak już trochę ochłonął zdecydował się odwiedzić syna. Podoba mi się jak opisałaś ich spotkanie i rozmyślania Louisa na początku. Els i zakupy? Rzeczywiście trudno się oprzeć ;)
    Wiele razy ci pisałam, że kibicuję Ewelinie i Lou, a teraz czytając inne komentarze widzę, że wiele osób też myśli podobnie. Nie podoba mi się zachowanie Zayna. Przecież dobrze wie, co ona przechodzi i że prosiła Lou i pomoc. Prawie wyznał jej co czuje, ale może dobrze, że się nie udało... Tylko szkoda, że przez stan małego. Trzymam kciuki, by było wszystko dobrze z chłopcem. I prawie się modlę byś jakoś scaliła tą rodzinę... Cudowny rozdział. Z niecierpliwością czekam na kolejny. Pozdrawiam

    @KateStylees
    http://1d-my-little-mystery-girl.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze musisz kończyć w takich momentach? :<

    Rozdział cudowny, czekam z niecierpliwością na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Czemu akurat teraz musiałaś skończyć? ;_; Teraz przez tydzień ten blog nie będzie dawać mi spokoju. Ale rozdział jest G-E-N-I-A-L-N-Y!!! ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nieee dopiero za tydzień ? nie wytrzymam tyle i dlaczego w takim momencie ? Rozdział jak zwykle świetny <3 , czekam z niecierpliwością na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. mam nadzieję że Thomasowi nic nie będzie. Szkoda że masz mało czasu na pisanie bo nie mogę się doczekać rozwoju wydarzeń. Co dalej...Malik. Czy tylko mi się wydaje że on chciał powiedzieć Ewelinie że ją kocha??? WTF???!!! Nie!! ona musi być louis'm !!! Lou powinien zerwać z Eleanor :)
    Buziaki i do następnego Aga :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Znalazłam błąd, także przeczytaj sobie jeszcze raz i zwróć uwagę na szyk zdania. Nie mówię tego złośliwie. Ogólnie rozdział mi się spodobał, jest świetny, jak zwykle ;) Pozdrawiam, Morfine <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Lou musi zgodzić się na ten przeszczep, widać że polubił Toma. Daj żyć dziecku! Niech ona się pogodzi z Malikiem, ale mam nadzieje że będzie z Lou. xd czekam a następny. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. twoje opowiadanie jest boskie:)
    po prostu je kocham^^
    mam nadzieje że Thomasowi ni nie będzie
    czekam z niecierpliwością na nexta:P

    OdpowiedzUsuń
  19. moim zdaniem tak nie powinno siee kończyć rozdziałów! : )
    mam nadzieje, że Lou zdecyduje siee zostać dawcą.
    interesująca scenka z Zaynem tak wgl :D pewnie jestem w mniejszości, ale jestem za związkiem Eweliny z Malikiem :D to on ją przez długi czas wspierał i był jej przyjacielem.
    teraz tak właściwie to niepozostaje mi nic innego jak czekać na następny, w którym okaże siee co z Tomem ; )

    OdpowiedzUsuń
  20. Nienawidze cię za takie zakończenia !!! Ale i tak cię kocham za to co piszesz ;P Związek Zayna z Eweliną ?....3 razy na tak. Ale Lou musi się zgodzić na ten przeszczep !! Proszę dodaj szybko rozdział bo chce już wiedzieć co będzie z Tomem.
    Czekam na nexta. xx.

    OdpowiedzUsuń
  21. JAk zwykle świetny rozdział. W takiej chwili zakończyć rozdział... Przez Ciebie dostanę zawału ....

    OdpowiedzUsuń
  22. Ooo jaa*_*
    Świetny jest:*
    Oby Thomasowi nic nie było proszę<3
    Czekam na następny:**

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale BOSKI!! Zresztą jak każdy!! Tylko czemu taki krótki?!!
    No i już się nie mogę kolejnego doczekać..
    Ale ja wyobrażam to sobie to wszystko wyobrażam tak:
    Zayn będzie z Eweliną.. Lou zgodzi się na przeszczep i będzie sobie z tą El..
    TADAM!! Piękny koniec i wszyscy szczęśliwi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny rzdział.!
    Mam nadzieje że Louis zgodzi się na przeszczep .!
    Czekam na następny ; ) ; D

    OdpowiedzUsuń
  25. Genialne, ale to wiesz sama. :D Nawet nie wiesz jak się ucieszyłam gdy zobaczyłam że wstawiłaś kolejny rozdział. Po prostu kocham to opowiadanie. Przeżywam każde wydarzenie wczuwając się w losy bohaterów. <3333
    Na początku wydawało mi się, że rozdział jest króciótki ale jak skopiowałam i wkleiłam do worda okazało się że to aż 1600 słów. wow, po prostu tak dobrze się go czyta.
    Mam nadzieję, że nie uśmiercisz Thomasa. :[[ Przywiązałam się do niego. No i Zayn sie strasznie zazdrosny zrobił. Czekan na następny xoxo
    @_Just_Smile_98
    http://best-holiday-ever-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS zostałaś nominowana przeze mnie do Liebster Award więcej info w tej notce http://best-holiday-ever-1d.blogspot.com/2012/11/liebster-award.html xoxo

      Usuń
  26. Bozebożeboże , to dopiero 5 rozdział a ten blog już jest moim ulubionym. Nie mogę się doczekać co się stanie dalej ! Wczułam się strasznie :)

    Czekam na następny xx

    OdpowiedzUsuń
  27. Dziewczyno co ty z tym biednym dzieckiem robisz ? Proszę nie zabijaj go :(
    Ale tak to super rozdział !! ! :D
    Zapraszam do mnie http://onedirectionismylive-poland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. ŚWIETNY ROZDZIAŁ.Czekam cierpliwie na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie martw się,moja mama też mówi że za dużo siedzę przed komputerem :D Ekstra rozdział <33 Świetnie piszesz i uwielbiam twoje opowiadania :)
    Czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej ;)
    Fajny blog, będę zaglądać :)
    Zapraszam do mnie: http://so-romantic-story.blogspot.com/
    Jak możesz to dodaj do obserwatorów i skomentuj :)

    OdpowiedzUsuń
  31. AAAAAAAAAAAA dlaczego Zayn.. dlaczego :(( Nie no ja nie moge oni nie mogą być razem nie mogą :((
    No i co z malutkim Tomciem :( Oby nic się nie stało.
    Nooo a Louis się nareszcie pofatygowałam żeby zobaczyć swojego synka. :) Bardzo się ciesze :D:D
    Noo to czekam na następny :D:D
    @Carroot_1D

    OdpowiedzUsuń
  32. Miło ze strony Louisa, że raczył przyjść do synka dając prezent. Mam nadzieję, że jako tako się zgodzi na przeszczep. Co do Zayna to hmm... nie wiem co mam myśleć, sądzić. Nawet nie wiem czy Ewelina powinna być z Zaynem czy Louisem. Mam mały mętlik w głowie. Jeszcze Thomas taki chory... szkoda mi dzieciaka, oby szybciej się zastanowił nad przeszczepem. /kufer-szczęścia/

    OdpowiedzUsuń
  33. świetny nie martw sie moja mama też mi tak grozi ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dooodaj wcześniej, nienawidzę czekać na kolejną część :D Muszę przyznać, że twoje opowiadanie jest cudowne. Jeno z najlepszych jakie czytałam/ Uwielbiam je! Masz talent :))

    OdpowiedzUsuń
  35. Super rozdział :) Czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  36. no naprawde godne podziwu. Chciałabym umieć pisać tak jak ty. Rozdział jest świetny. Nie za dużo i nie za mało. Już Nie moge się doczekać kolejnego. Zapraszam na moje blogi:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Czesć mała! Nominowałyśmy cię jeszcze raz na Liebster Award! Zapraszamy do na!

    www.harry-louis-1d-and-we.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. chcesz dowiedzieć się jak nasze bohaterki spotkały 1D, zapraszam na nowy rozdział na live-truth-love.blogspot.com ;) - Molly

    OdpowiedzUsuń
  39. Zostałaś nominowana przeze mnie do Lieber Award ;P
    Jeśli chcesz wziąć udział w zabawie to zapraszam http://award-love.blogspot.com/ tam jest wszystko napisane ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Jejku.... *____* krótki ale i tak go kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  41. oby Louis się zgodził :D zapraszam pretenditisok.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Zgłosiłam cie do Libster Award pytania u mnie http://allyouneedislove1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  43. mу sрouѕe аnd I luv thesе electroniс cіgarettes

    My blοg post ... http://www.trojanifsc.net/atle/LenajsLermamd

    OdpowiedzUsuń
  44. Gгеetings from Carоlіna! I'm bored at work so I decided to check out your website on my iphone during lunch break. I really like the info you provide here and can't
    wait to tаke a lοoκ when I get home.
    I'm amazed at how quick your blog loaded on my mobile .. I'm nоt еvеn uѕing WIFI, ϳust 3G .
    . Anyways, gοoԁ site!

    Feel freе to suгf to my homеpаge .
    .. http://cyprusmodels.com

    OdpowiedzUsuń